Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Kategorie: Wszystkie | Górny Śląsk
RSS
środa, 04 kwietnia 2012

...tydzień z kangurem. Trudny tydzień. Po derbach z beznadziejnie ostatnią - do tej pory - Viktorią Žižkov widmo degradacji zagląda w oczy zawodnikom Boheminas 1905 Praha. Seria bez wygranej ciągnie się już wystarczająco długo, by znaleźć się ledwie metr nad kreską, a forma pozostałych walczących o utrzymanie drużyn może całą sprawę jeszcze bardziej na niekorzyść "Kangurów" skomplikować.

Gdy tak przyglądam się terminarzowi czeskiej ligi dosięga mnie nieodparte wrażenie, że o ligowy byt do końca, do ostatniego meczu, ostatniej minuty, rywalizować będą: Viktoria Žižkova, Baník Ostrava i Bohemka właśnie; kto wie, być może zaplącze się gdzieś w te mało interesujące momenty, jeszcze trzeci klub z Pragi - Slavia, a jeszcze zwróciłbym uwagę na klub z Hradca Kralove, bo i on przy zadziwiającym zbiegu okoliczności, a jeden warunek, czyli piłkarska forma, już spełniony został, mogą niespodziewanie wpaść do tego towarzystwa.

Pierwsze zapowiedzi zbliżających się emocji umieściłem TUTAJ, "Janosikowanie" ma naturalnie wielkie znaczenie przy ostatecznych rostrzygnięciach.

A o jaki rodzaj emocji chodzi dowiecie się po zapoznaniu z niezwykle szczerą, mocną, a mimo to całkiem zabawną wypowiedzią bramkarza "Kangurów", Radka Sňozíka - POLECAM!!!