Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Blog > Komentarze do wpisu

BundesThrillerLiga

Musielibyście zobaczyć babunie wyzywające od najgorszych sędziego, zakonnice obwieszone klubowymi szalikami i modlące się do Boga o spojrzenie przychylnym okiem właśnie na ich drużynę, młodzieńców w tańcu św. Wita po strzelonym golu, czy dzieciaków ze łzami w oczach po ważnym zwycięstwie. To są emocje! To jest Bundesliga! Najlepsza liga pod słońcem:)

Łajzą przedostatniej kolejki została, jednogłośnie, wybrana drużyna FC St. Pauli. Przesympatyczny skądinąd klub dostał sromotną lekcję od Bayernu; 1-8, i to u siebie!, to najwyższa porażka tej drużyny w całej historii ich gier na najwyższym szczeblu. Historii w końcu nie tak znowu bogatej...
Przegranymi tej rundy gier bez wątpienia Eintracht Frankfurt. Zespół, który po rundzie jesiennej znajdował się na siódmym miejscu, ze słonecznymi perspektywami na awans do rozgrywek pucharowych i z najlepszym strzelcem ligi, znalazł się właśnie w strefie spadkowej. Boroki z Frankfurtu zdobyły zaledwie 8 (słownie osiem!) punktów na wiosnę!
Słowo „kolejka” chyba zbyt dosłownie wzięli do siebie, a właściwie wlali w swoje gardziele, mistrzowie Niemiec z Dortmundu. Przegrali, zresztą tak, jak się tego spodziewałem, i zasłużyli na miano nietrzeźwych tej serii gier.
Za to frajerami mogą zostać, bo jeszcze nie są, piłkarze z Leverkusen. Jeszcze niedawno mieli szanse na tytuł najlepszej drużyny Buindesligi, za chwilę mogą stracić drugie miejsce i bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

A teraz o bohaterach.
Zwycięzcą 33 kolejki bez wątpienia jest Borussia Mönchengladbach. „Źrebięta” pierwszy raz od ósmej rundy gier, czyli od 17 października (!) znalazły się poza strefą bezpośredniego spadku. Brawo! Wszystko zasługą Luciena Favre'a. Szwajcar przede wszystkim poukładał grę w obronie (przed jego przyjściem Borussia traciła średnio ponad 2,5 bramki na mecz!). Nauczył ich również wiary we własne możliwości, przywrócił pożądanie i radość (wystarczy spojrzeć na Juana Arango, który odżył, znowu zaczęło mu zależeć, znowu angażuje się w grę, a że ma całkiem sporo do zaoferowania, to i są efekty), a przede wszystkim to inteligentny facet, który świetnie reaguje na zmieniające się boiskowe okoliczności. Zresztą, co tu wiele o nim gadać; spójrzcie jak wygląda tabela Bundesligi od 23 kolejki, gdy pierwszy raz usiadł na ławce Borussii.

Lp. Klub Br +/- Pkt
1. Bayern  +20 23
2. Stuttgart  +7  23
3. Leverkusen  +5 23
4. Dortmund  +9 20
5. Kaiserslautern  +2 20
6. Borussia  +7 19
7. Hannover  +3 19
8. Mainz  +4 18
9. Werder  +3 17
10. Köln  -4 16
11. Nürnberg   +5 15
12. Wolfsburg  -2 12
13. Hoffenheim  -5 11
14. HSV  -5 11
15. Schalke  -6 11
16. Freiburg  -8 10
17. Eintracht  -11 7
18. St. Pauli  -24 1


Biorąc pod uwagę jak bardzo rozbitą i pozbawioną woli, wiary i nadziei ekipę przejął, wynik szalenie imponujący. Idąc na totalną łatwiznę, można powiedzieć, że zespół Borussii, gdyby od początku na ławce zasiadał Favre, biłby się dzisiaj o eliminacje do Ligii Mistrzów! W ogóle powyższa tabela daje wiele do myślenia, „Szwaby”, „Czerwone diabły” i „Źrebięta” w ścisłej czołówce, a na przeciwległym biegunie ekipa van Nistelrooya, półfinalista Champions League, drużyna senegalskiego supersnajpera Papissa Demba Cissé, beznadziejny Eintracht (ale zwróćcie uwagę, że w tym okresie wywalczył 7 ze swoich 8 punktów na wiosnę!) i „Banda Piratów” z kompromitującą zdobyczą jednego jedynego punktu! (po sensacyjnej wiktorii w derbach Hamburga udało im się urwać punkty tylko raz, psując sporo krwi drużynie z Wolfsburga; inna spawa, że dotknęła ich prawdziwa plaga kontuzji).

Wciąż jednak muszą walczyć o utrzymanie, bo dół tabeli wygląda tak:

Lp. Klub Br +/- Pkt
15. Wolfsburg -7 35
16. Borussia -17 35
17. Eintracht -16 34
18. St. Pauli -32 29

Teoretycznie zatem spaść z ligi może każda z trzech drużyn (St. Pauli pogrążyło się ostatecznie), w barażach zagrać może każda z trzech drużyn, utrzymać się w Bundeslidze może... każda z tych trzech drużyn!

34 kolejka, typy:
1899 Hoffenheim – VfL Wolfsburg, typ x1
Stuprocentowe utrzymanie daje „Wilkom” zwycięstwo. I właśnie to przeświadczenie może być większym przeciwnkiem niż sama drużyna „Wieśniaków”. Wiadomo, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane... Gospodarze to drużyna nieprzewidywalna, szalona, potrafiąca zagrać dobrze, by w następnym tygodniu całkiem pokpić sprawę. Wiele, a może wszystko, zależeć będzie od tego, z jakim nastawieniem na murawę wybiegną gracze Wolfsburga; teoretycznie mogą nastawić się na utrzymanie remisu, który, co prawda może ich nawet spuścić do drugiej ligi!, ale wydaje się bezpieczniejszy w realizacji niż hurraoptymistyczne ataki. Sądzę, że sięgną właśnie po ten wariant.
Borussia Dortmund – Eintracht Frankfurt, typ 1
Eintracht żegna się z ligą! Krótko – nie wyobrażam sobie, by nowy mistrz Niemiec, na własnym stadionie, w obecności kompletu publiczności, w przeddzień fetowania tytułu, mógł stracić punkt, mógł pozwolić sobie na łyżkę dziegciu, na rozczarowanie. Wytrzeźwieją i wygrają wysoko po efektownej grze.
Hamburger SV – Borussia Mönchengladbach, typ x2
Jestem niemal pewien, że Borussia zagra na zero z tyłu. To znaczy nie jestem na tyle szalony, by zakładać się o cokolwiek, że nie stracą bramki, ale wyjdą z założeniem, że bezbramkowy wynik ich całkiem urządza. Po pierwsze daje pewną gwarancję, że ewentualna niespodzianka w Dortmundzie (a tą będzie remis, bo w wygraną ekipy Dauma chyba nikt nie wierzy), nie sprawi im psikusa w tabeli; po drugie nie ma co specjalnie liczyć na „Wieśniaków” z Hoffenheim, więc gra o pełną pulę mogłaby tylko zaszkodzi; a po trzecie... Borussia świetnie sobie ostatnio radzi z wyprowadzaniem kontrataku spod własnej bramki. Właściwie cały misterny plan polega na podaniu do Arango lub Hankego, którzy precyzyjnym przerzutem lub zagraniem w uliczkę poślą do boju Idrissou lub Reusa. Ale głównie Reusa. To może powieść się i w Hamburgu, tym bardziej, że HSV od kilku kolejek prezentuje się miernie, mizernie i bez jaj.
FSV Mainz – FC St. Pauli Hamburg 1
Nie ma co bawić się w zgaduj zgadulę. Mainz przypieczętuje awans do pucharów, St. Pauli pożegna się z ligą, honorowo, a już na pewno bardziej honorowo niż miało to miejsce w minionej kolejce, ale jednak jednogłośną porażką.

Tabela na koniec sezonu może zatem wyglądać tak:

Lp. Klub Pkt
15. Wolfsburg 36
16. Borussia 36
17. Eintracht 34
18. St. Pauli 29

Wolfsburg utrzyma się bezpośrednio. Z ligi spadnie Eintracht bo na to zasłużył fatalną wiosną. Borussię czekać będą derbowe boje o ligowy żywot z VfL Bochum (no chyba, że niespodziewanie dadzą się wyprzedzić w ostatniej rundzie gier drużynie SpVgg Greuther Fürth, co jest całkiem możliwe).

poniedziałek, 09 maja 2011, marll80

Polecane wpisy