Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Blog > Komentarze do wpisu

Tropem Troppau

Gdyby wziąć cyrkiel czasu i podzielić zgodnie z dziejami ziemi śląskiej historię piłki nożnej w tym regionie bez większych problemów można wskazać najlepszą drużyną każdego z nich;

W XXI wieku (2001-2011) najlepszy jest jak do tej pory Baník Ostrava, nie tylko wywalczył mistrzostwo kraju, puchar kraju (i jeszcze dwukrotnie finał pucharu…), ale również, jako jedyny śląski mannschaft!, nie spadli z ligi.

Okres po upadku komunizmu do końca epoki (lata 1989-2001), choć bez triumfów wielkich miał swojego dominatora – pomimo spadku z ligi za takiego uważam GKS Katowice, aż czterokrotnie stawali na pudle rozgrywek ligowych, dwukrotnie wygrywali Puchar Polski oraz Superpuchar, dwukrotnie uczestniczyli w finale PP, jako pokonani, a na dokładkę świetnie spisywali się w europejskich pucharach.

Okres powojenny (lata 1946-1989), czas, kiedy Górny Śląsk wywalczył aż 26-krotnie tytuł mistrzowski, do tego można dodać jeszcze jeden triumf Śląska Wrocław oraz trzy wygrane Baníku Ostrava – imponujące! Innych triumfów nawet nie sposób wymienić. Na najlepszą drużynę solidnie zapracował wówczas Górnik Zabrze - niemal połowa tych mistrzowskich tytułów to ich zasługa!

Okres II wojny światowej (1939-1945), przecież całkiem intensywny piłkarsko sprawia pewne problemy, ale po krótkim namyśle jednak stawiam na Germanię Königshütte (czyli AKS Chorzów).

Lata od końca I wojny światowej do wybuchu drugiej to zdecydowana dominacja Ruchu Chorzów, bez względu na to, co działo się na Śląsku po stronie niemieckiej.

A co było wcześniej, kogo wskazać, kto był najlepszy? W naturalny sposób kieruje wzrok na Wrocław, czy też Breslau jak kto woli, a jednak, chyba powinienem przede wszystkim spojrzeć na południe. Tak, zdecydowanie na południe! Z każdym kęsem historii tego fascynującego klubu upewniam się, że właśnie to on zasłużył na miano najlepszej śląskiej ekipy okresu od prahistorii śląskiej piłki do roku 1918DSV Troppau!

Mogę zapewnić, że w najbliższym czasie przybliżę co nieco historię tej niezwykłej drużyny, od jej zarania, jeszcze jako Troppauer Fußballverein, aż po osiągnięty w roku 1914 najwyższy pułap, zgodny z najlepszymi wzorcami czeskiej piłki o niemieckiej proweniencji.

Końcowy fragment ostatniego zdania bardzo kusi; sytuacja futbolowa w Czechach do odzyskania niepodległości była równie napięta, co ta społeczna, czy polityczna. Rywalizacja rdzennie czeskich klubów z tymi o kapitale niemieckim była tak szalenie zaciekła, że wręcz kipiała nienawiścią! Czeskie kluby były zresztą czasowo wyłączono z oficjalnego Związku Piłki Nożnej. Z kolei w czasie II Wojny Światowej nie uczestniczyły w oficjalnych rozgrywkach Gauligi lecz rozgrywały mistrzostwa Czech! Musze jednak stanowczo podkreślić, że poziom piłkarski tych niemieckich był absolutnie rewelacyjny, co najmniej tak, jak czeskich*. I właśnie DFV Troppau był na najlepszej drodze do dołączenia do pierwszarzędnych DFC Prag i Teplitzer 1903 FK, gdy wybuchła wojna...


* Uczciwie mówiąc w prapoczątkach futbolu w Europie liczyły się tylko kluby francuskie, szwajcarskie, węgierskie i niemieckie, a z zawodowcami z Wysp Brytyjskich w miarę wyrównane boje potrafiły toczyć jedynie drużyny z Hiszpanii, Austrii, Danii, Włoch i właśnie z Czech. Czesi byli wtedy potęgą.

piątek, 01 kwietnia 2011, marll80

Polecane wpisy

Komentarze
fortart
2011/04/12 14:56:32
Czeskie kluby nie zostały wyłączone. Same się wyłączyły, a ich związek zaczął tworzyć struktury konkurencyjne wobec FIFA.