Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Blog > Komentarze do wpisu

Zobaczyć Murzyna

Pamiętacie tę słynną scenę?

Mniej więcej takie bywały nastroje społeczne odnośnie ludzi o ciemniejszej karnacji. Towarzyszyła temu ciekawość, która zawsze pojawia się tam, gdzie nowe, nieznane, egzotyczne, na swój sposób tajemnicze (czasem jednak zostaje przegoniona przez lęki).

Właśnie z tego założenia w sierpniu 1921 roku wyszedł niemiecki klub z czeskiego miasta Most. Most nazywał się wówczas Brüx; trudno dziś ustalić o który dokładnie klub chodzi. W mieście z północno-zachodnich Czech istniały co najmniej dwie drużyny – utytułowany DSK, założony już w 1905 roku oraz czerwono-niebiesko-biali z FK Schwalbe o znaczeniu bardziej prowincjonalnym. Być może funkcjonował już DFK Sportbrüder, ale głowy nie daję. Czescy kronikarze historii futbolu nie ustalili dokładnej daty założenia tychże*. Próbowałem wyjaśniać to z pewnym czeskim historykiem sportu, bezskutecznie...


A teraz najciekawsze. Pomysł na podreperowanie finansów był nadzwyczaj oryginalny. Otóż klub z Brüx postanowił pomalować swoją rezerwową drużynę na czarno i zaanonsować wszem i wobec, że zakontraktowali na sparing „Jedenastkę Murzynów”! Jak wiadomo w latach przedwojennych gry towarzyskie były jednym z głównych źródeł utrzymania klubu piłkarskiego a taka okazja działała przecież, jak lep na muchy. Na prawdę! Dzięki intensywnemu reklamowaniu zawodów na stadionie zjawił się wielotysięczny tłum, co zaskoczyło wszystkich. I byłoby pięknie, gdyby nie pewien szczegół – jak tylko piłkarze nieco pobiegali, zaczęli się intensywnie pocić,a z potem spływał cały misterny plan. Kibice byli wściekli. Za ten numer, który im wykręcono zawodnicy zostali porządnie pobici, a przeciwko klubowi wniesiono oskarżenie o oszustwo finansowe! Nie potępiano ich jednak zupełnie; jeden z austriackich tygodników sportowych był zachwycony ciekawym pomysłem żałując, że „Brüx miał ogromnego pecha”. Założenie było przecież proste i naturalne, skoro sami zawodnicy tego klubu nie są w stanie spowodować odpowiedniego zainteresowania, należy sprowadzać atrakcyjnych rywali. Trudno liczyć na to, że co niedzielę zawita w gości nowa drużyna z Wiednia, „dobry pomysł z Murzynami” (Negerideegut) był przede wszystkim tani! Takiego niezwykłego pomysłu nie wymyślono od dawna! - zachwycała się wiedeńska prasa.

 

* W herbie klubu w pewnym momencie pojawiła się data 1936, jednak nie jest ona przyjmowana za rok powstania DFK.

piątek, 25 marca 2011, marll80

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: krzychu81, 193.179.195.*
2011/03/25 12:22:58
Hehe, FK Schwalbe to bylaby w dzisiejszych czasach bardzo... hm, jakiego tu slowa uzyc... "kontrowersyjna" nazwa klubu :))