Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Blog > Komentarze do wpisu

Wir! Wir fahren nach Dresden! Cz.2

Runda 1

Losowanie i układ drabinki pucharowej był dla Śląska fatalny. Chociaż nie, nie był fatalny, właściwie nie pozostawiał żadnych złudzeń, co do szans na odniesienie sukcesu. Sami faworyci! Jeden większy od drugiego!

Pierwszą rundę wyznaczono na 18 grudnia 1938 roku*; jak się później okazało miało to dość istotne znaczenie. Kolejnym handicapem okazała się gra na własnym boisku; maceracja rywali zawsze wypada rzewniej, przy ryku gardeł własnych kibiców. Sportowa dola, jak już wspomniałem, była mniej skora do żartów – skojarzyła Ślązaków z obrońcą tytułu, drużyną Nordmark (region leżący między Łabą a Odrą).

Właściwie trudno przewidzieć jak zakończyłoby się to mierzenie sił, gdyby nie ten cholerny termin; z jednej strony tuż przed świętami wielu czołowych piłkarzy dostawało wolne**. zwracał na to uwagę dziennik „(Neuigkeits) Welt Blatt”; relacjonując rozstrzygnięcia wspomina o ogromnych problemach wielu drużyn w zestawieniu w miarę optymalnego składu. drugim niezwykle istotnym czynnikiem okazała się pogoda. od Stuttgartu po Wiedeń, od Königsbergu po Dusiburg ciągnęły się siarczyste mrozy sięgające 10 do nawet 18 stopni poniżej zera! Dzisiaj prawdopodobnie mecze zostałby odwołane, wtedy jednak zahartowani w ciężkich warunkach piłkarze hasali po czymś, co miało przypominać piłkarskie boisko. Akurat we Wrocławiu panowały jedne z najcięższych warunków, nie było mowy o zielonej murawie. i jak nierzadko bywa w takiej sytuacji doszło do sensacji. zdobywca pucharu z poprzedniego roku doznał na śląskiej ziemi prawdziwej klęski ulegając aż 0:5 (0:2)! Niestety, źródła do których dotarłem nie wspominają o żadnych szczeblach tego spotkania. „Das Kleine Blatt” informował jedynie, że wrócić na właściwy kurs pomógł Ślązakom trener reprezentacji Niemiec, Sepp Herberger, który miał przeprowadzić z nimi jeden trening na tydzień przed meczem z Nordmark. Wydaje się jednak, że nie należy przeceniać tego jednorazowego wsparcia szkoleniowego, być może jedynie mentalnie mogło mieć jakiekolwiek znaczenie. Tak naprawdę drużynę, już drugi rok, przygotowywał Fredinand Fabra, postać dość anonimowa, choć z doświadczeniem międzynarodowym. Przygoda z reprezentacją Finlandii, choć z góry skazana na niepowodzenie była jednak wyjątkowo bolesna...*** Być może, choć nie mogę poprzeć to żadnym źródłem, w zaproszeniu Herbergera na trening reprezentacji Śląska pomogła mu jego osobista znajomości; w latach 1935-36 był asystentem u trenera Prof. Dr Otto Nerza, z kolei Herberger pełnił te funkcję jeszcze o roku dłużej; zresztą po odwołaniu Nerza z funkcji pierwszego trenera (po porażce w inauguracyjnym meczy IO w Berlinie z Norwegią), to właśnie Herberger został mianowany Reichstrainerem.
Ten sam dziennik również posłużył się mrozem dla wytłumaczenia sensacyjnego rozstrzygnięcia. „We Wrocławiu było niesłychanie zimno, wydaje się, że zawodnicy Nordmark gorzej je znosili niż miejscowi”.

Ferdinand Fabra

Ferdinand Fabra, Verbandstrainer drużyny Śląska w latach 1938-39.
Źródło: http://ostendoerfler.ostendorf-gymnasium.de/verein/Fabra.pdf

W ogóle temperatura mocno namieszała już na starcie rozgrywek. Równie głośnym echem odbiła się porażka drugiego z finalistów poprzedniej edycji, drużyny Południowego-zachodu. W Duisburgu zespół Südwest został rozgromiony przez Niederrhein (Dolny Ren) aż 7:0! Dla Ślązaków najważniejsze było jednak rozstrzygnięcie w Wiedniu. Tam miejscowy Ostmark (ziemie zaanektowane przez Hitlera 12 marca 1938 roku) mierzył siły z Regionem Baden (Badenii). Niestety, żadnej niespodzianki nie było i Śląsk musiał szykować się na mecz z głównym faworytem rozgrywek, świetną drużyną Ostmark, czyli de facto reprezentacją Austrii...

18.12.1938. Widzów: ?. Sędzia: ?
Breslau. Schlesien - Nordmark 5:0 (2:0)
Schlesien:
Mettke (Vorwärts-Rasensport Gleiwitz); Koppa (Vorwärts-Rasensport Gleiwitz), Kubus (Vorwärts-Rasensport Gleiwitz); Wydra (Vorwärts-Rasensport Gleiwitz), Kossek (Reichsbahn SpVgg 21 Gleiwitz), Langner (SpVgg Breslau 02); Grzeschik (Reichsbahn SpVgg 21 Gkeiwitz), Pischzek (Vorwärts-Rasensport Gleiwitz), Pawlitzki (SpVgg Breslau 02), Schaletzki (VfR 1919 Gleiwitz), Renk (Sportfreunde 20 Klausberg****)
Nordmark: Böhlke (Eimsbütteler TV 89); Miller (St. Pauli), Lüdecke (
Eimsbütteler TV 89); Wendlandt (SC Viktoria 1895 Hamburg), Schwartz (Eimsbütteler TV 89), Kleikamp (SC Viktoria 1895 Hamburg); Carstens (Hamburger SV), Panse (Eimsbütteler TV 89), Höffmann (Hamburger SV), Rohde (Eimsbütteler TV 89), Ahlers (Eimsbütteler TV 89)
Bramki: ? (golami podzieliła się trójka Renk, Pischzek i Grzeschik).


* Chociaż była to pierwsza runda, nie oznaczała wcale inauguracji Pucharu Rzeszy! Jeszcze w październiku odbyła się runda eliminacyjna, w której region Sachsen pokonał w malutkiej miejscowości Planitz niedaleko Zwickau drużynę Brandenburgii wysoko 4:1.
** Było to związane z tzw. „Złotą Niedzielą”, jeśli się nie mylę dotyczyło to ostatniej niedzieli przed Świętami Bożego Narodzenia, która ustawowo był dniem wolnym od pracy.
*** Fabra prowadził drużynę „Suomi” od 30 czerwca 1936 roku do 29 czerwca roku 1937. w ośmiu meczach zanotował jedno zwycięstwo (2:0 z Norwegią), jeden remis (2:2 z Estonią) oraz sześć porażek. Przygotowywał zespół do meczu turnieju olimpijskiego w 1936 roku – w Berlinie jego podopieczni dostali „szmary” z Peru aż 3:7. Zwolniony został po oznaczającej koniec nadziei na awans do Mistrzostw Świata porażce z jego rodakami, Niemcami 0:2. Łączny bilans bramkowy w tych meczach był zatrważający, wynosił 9:29 (najsurowszą lekcję dostali 20 maja w Helsinkach od Anglików. Finlandia przegrała to spotkanie sromotnie 0:8).
**** Klausberg to jedna z nazw dzielnicy Zabrza, Mikulczyc. Chyba nawet częsciej używana była niemiecka nazwa Mikultschütz, i własnie jako Sportfreunde 20 Mikultschütz widnieje ona w zestawieniu drużyn z okręgu zabrzańskiego w przygotowanym przeze mnie zestawieniu.

środa, 23 lutego 2011, marll80

Polecane wpisy