Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Blog > Komentarze do wpisu

Pozvedni pěst na protest!. Cz. 1

Zawsze trafia mnie szlag, gdy futbolową tradycję traktuje się jak piąte koło u wozu wyczyniając przy tym lingwistyczne „salto mortale”. Słyszeliście bezczelność Ondreja Oravca, prezesa firmy mającej większościowy udział w Bohemians Praga? Problem utraty legendarnego Ďolíčku przyrównał do przenosin Arsenalu z Highbury na Emirate Studium! Sardoniczność polega na tym, że „Kanonierzy” mają nowoczesny, wspaniały obiekt, a „Kangury” stały się bezdomne...

Ďolíček, wyjątkowy obiekt ze względu na panującą na nim atmosferę oraz zachowaną praktycznie do dziś pierwotną, przedwojenną architekturę to prawdziwy symbol klubu z Vršovic. Był świadkiem ich sukcesów (ze wspaniałym sezonem 1982/83), ale i bolesnych upadków (aż dziewięciokrotnie Bohemka spadała z ligi). Ale zawsze przy tym był... No prawie zawsze. Mało kto wie, że to nie jest ten najpierwszy Ďolíček!

Klub, prowincjonalny i biedny u zarania (tramwaje kończyły tam trasę), początkowo błąkał się po innych obiektach; dopiero z czasem Jaroslav Waldes, właściciel popularnej firmy Koh-i-noor wykupił, wraz z kasą kredytową Občanská záložna, tereny pod stadion dla AFK Vršovice, bo tak wówczas brzmiała nazwa zespołu. Obiekt powstał rękami członków klubu w pobliżu firmy Tesla Vršovice na ulicy Kopenhaskiej (Kodaňské ulici) w tak zwanym dołeczku; Dołeczek to właśnie ďolíček, i tak oto z prozaicznej przecież przyczyny powstała jedna z najbardziej rozpoznawalnych czeskich, piłkarskich nazw! Stadion, otwarty 19 sierpnia 1914, nie mógł imponwać, poza miejscem dla widowni, skromną trybuną główną, niewymiarowym boiskiem oraz barakiem dla obu drużyn, było tam wprawdzie ogrodzenie, uważane wówczas za rarytas, ale jako całość prezentował się ubogo (co ciekawe, kilka metrów dalej i kilkadziesiąt lat później w Edenie powstał stadion Slavii Praga); tuż za płotem znajdowały się koszary vozatajské, żołnierze ćwiczyli na boisku równie ochoczo, co piłkarze (wtedy „oficjalnie” wciąż o statusie amatorów).

Trybuna VIP'owska w starym Ďolíčku

Trybuna VIP'owska w starym Ďolíčku podczas premierowego międzynarodowego meczu, AFK Vršovice - Simmeringer SC, 30.9.1917 (1-3). Źródło:
http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie.htm


Przełomowy dla klubu okazał się rok 1927 i słynny wyjazd do Australii. Bohemka zyskuje nie tylko nazwę ale również nieprawdopodobną popularność. Ludzie tak bardzo zapragnęli oglądać ich mecze, że podczas spotkania derbowego z praską Spartą (1930 r.) pod naporem kompletu, 6 tysięcy widzów, zaczyna się walić ogrodzenie! Był to decydujący czynnik wpływający na powstanie nowego stadionu. Tym razem darczyńcą okazał się tuz finansjery i prezes Vršovické záložny, Zdeněk Danner. Lokalizacja znowu okazuje się dość oryginalna (w przyszłości sprawi to niemało kłopotów) – z jednej strony ulica i budynki, z drugiej potok Botič (podobno istniały plany by... zmienić koryto potoku dla dobra stadionu!).

Projekt stadionu autorstwa A. Wojevody. Źródło: http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie. htm

Projekt stadionu autorstwa A. Wojevody.
Źródło:
http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie.htm

Ostatnie prace przed bramą wejściową. Źródło: http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie. htm

Ostatnie prace przed bramą wejściową.
Źródło:
http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie.htm

Nowy obiekt z wielką pompą zadebiutował 27 marca 1932 roku dwumeczem Bohemians-Slavia (1:3) i Viktoria Žižkov-Teplitzer FK. Strzelcem pierwszej bramki był Franci Svoboda za co został nagrodzony złotym zegarkiem. Mecz oglądał komplet, 18 tysięcy widzów, a dziesiątki tysięcy (tak, tak!) musiało zadowolić się relacją radiową.

Okolicznościowa pocztówka z okazji otwarcia nowego Ďolíčku. Źródło: http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie. htm

Okolicznościowa pocztówka z okazji otwarcia nowego Ďolíčku.
Źródło:
http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie.htm

Inauguracyjny mecz Bohemians-Slavia. Źródło: http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie. htm

Inauguracyjny mecz Bohemians-Slavia.
Źródło:
http://www.rvibohemkapage.wz.cz/dolicek_historie.htm

Spostrzegawcze oko pewnie już wychwyciło. Stadion naturalnie nie nazywał się Ďolíček, nikt tej potocznej nazwy nie używał. Oficjalnie, i takie hasło widniało na trybunie głównej, mianowano obiekt jako „Dannerův stadion Bohemians“ na cześć osoby bez której by nie powstał; zdrobniale zaś mówiono Dannerák.

poniedziałek, 26 lipca 2010, marll80

Polecane wpisy

Komentarze
2010/07/27 13:03:35
@Autor
Brawo!:-))))) Witamy w gronie blogerów. No wreszcie. Powodzenia i wytrwałości.
-
2010/07/27 18:18:19
Świetny tekst , ale tak naprawdę w dobie zmian jesteśmy zmuszeni do takich smutnych rozstań z miejscami które na zawsze wpisały się w naszą pamięć , z jednej strony marzy mi się nowy stadion na Cichej 6 a z drugiej będę tęsknił za starymi śmieciami .
-
Gość: mariuszkowoll, *.gl.digi.pl
2010/07/27 21:17:12
@rafal102-78
Myślę, że kibice Bohemians, podobnie jak i naszych śląskich drużyn nie miałyby wiele naprzeciw, gdyby wybudowano im fajny, nowoczesny stadion; jednak tutaj sytuacja jest poważnie inna, oni nie są gospodarzami na obiekcie Synot Tip Arena - szatnia i kilka pomieszczeń oraz sklepik, a także wynajmowanie samego stadionu tylko na mecze, to powoduje tę bezdomność...
-
2010/07/28 10:18:32
Tylko ze za rok lub 2 Ruch też zostanie bezdomny bo nie dostanie licencji ,zmuszony będzie grac na Stadionie Śląskim a prezydent Chorzowa dalej będzie snuł wizje nowego stadionu na Cichej jak to robi od10ciu lat przed każdymi wyborami samorządowymi