Futbol na ziemi śląskiej, czeskiej i niemieckiej. Mariusz Kowoll
Blog > Komentarze do wpisu

003-Černý. Cz. 2

Jego syn wprawdzie tytułu dla ukochanego Hradca nie wywalczył, ale osiągnięciami iprezentowaną formą wyrósł na jedną z największych legend klubu. Pavel Černý bardzo późnozadebiutował w ekstraklasie, bo dopiero w wieku 25 lat, ot, specyfika klubów balansującychmiędzy rozpaczliwą walką o utrzymanie a heroicznym bojem o awans. I jaka to była premiera!Strzałem z rzutu wolnego pokonał Petra Kostelníka, solidnego bramkarza (trzy mecze w  kadrze), zawsze solidnej w epoce komunizmu Dukli Praga. Po zaledwie dwóch latach przeniósł się, nie bez problemów, do praskiej Sparty („Oferta przyszła jeszcze w czasach starego reżimu, w 1989. Musiałem czekać pół roku, by dostać pozwolenie na odejście” - wspominał po latach). To był chyba najlepszy jego okresy w karierze; Glasgow Rangers, Olimpique Marsylia, FC Barcelona, Dynamo Kijów, Benfica Lizbona, takich meczy się nie zapomina. Rewelacyjna Sparta bardzo pechowo przegrywa rywalizację grupową Ligii Mistrzów z Katalończykami i odpada; ale odpada dumnie, jako jedna z czterech najlepszych drużyn Europy. W tym samym czasie trafia do reprezentacji, rozgrywając swoje jedyne cztery spotkania. Po dwóch i pół roku niezwykle udanej przygody w najbardziej utytułowanym klubie Republiki Czeskiej (zdobywa dwa tytuły mistrzowskie oraz puchar kraju) wyjeżdża do Japonii, grając dla Sanfreece Hiroshima. Do ukochanego Hradca Králové wraca w 1994 roku, pozostając tam już do końca kariery. Żywa ikona klubu, najlepszy strzelec w historii drużyny ostatni raz wybiegł na boisko pierwszoligowe 10 maja 2002 roku. I znowu było to niezwykłe wydarzenie! Zaledwie po raz drugi w dziejach futbolu na tym poziomie ojciec spotkał się na boisku z synem! O ile jednak pierwszy taki przypadek miał formę symbolicznej zmiany pokoleniowej, gdy 17-letni wtedy Eidur Smári Gudjonsson (tak to ten sam, który później będzie godnie reprezentować takie kluby, jak Chelsea, czy FC Barcelona) ustąpił miejsca swemu ojcu, Arnorowi ( 24.04.1996 r, Estonia-Islandia 0-3), to w tym przypadku w linii ataku u boku Pavela Černého zagrał od pierwszej minuty jego syn, Pavel Černý junior. Wprawdzie wytrzymał z ostro, bo o ligowe życie, grającymi obrońcami drużyny z Blšan tylko 20 minut, ale wydarzenie było godne rozłąki z legendarnym zawodnikiem (swoją drogą to 39-letni senior był bliższy ustrzelenia czegoś w tym meczu, jedno z uderzeń wylądowało na słupku). Koniec kariery oznaczał właściwie definitywne zerwanie z piłką. Poza graniem dla przyjemności w niższych ligach (np. w Lázní Bohdaneč) nie zamierza przyjmować żadnych funkcji; jak sam opowiada, w futbol chciał grać, a nie zajmować się nim. Dziś pracuje w dziale dostawczym hradeckiej piekarni. Nie narzeka, chociaż ze względów zawodowych musiał opuścić zeszłoroczne tradycyjne sylwestrowe derby Sparta-Slavia, zmianę kończył dopiero o 3 w nocy...

Ojciec i syn

Pavel Černý - 11.10.1962
1987/88-1988/89, 1994/95-2001/02 SK Hradec Králové
1989/90-1991/92 Sparta Praga
Mistrzostwo Czechosłowacji 1990, 1991
Puchar Czechosłowacji 1992
Puchar Czech 1995
1.Liga 287/83
2.Liga 114/71
Liga japońska 67/25
Puchar Cesarza 7/5
Luchar Ligi 10/4
Liga Mistrzów 10/-
PMEK 2/0
PZP 6/2
Reprezentacja „A” 4/-
Reprezentacja „B” 2/-
Igrzyska Olimpijskie „Seul 1988” 1/-
Najlepszy strzelec ligowy w historii FC Hradec Králové (53 br.)
Najlepszy strzelec w historii pucharu krajowego FC Hradec Králové (21 br.)
W drużynie „Votroků” od 1979 roku (z dwuletnią przerwą na służbę wojskową 1981-83)
Puchar Czechosłowacji juniorów 1981
Ostatni ligowy gol: 25.11.2001, Blšany. FK Chmel-SK Hradec Králové 0:2, 90 minuta)

Pavel Černý ml. - 28.01.1985
2002-2009, 2010- FC Hradec Králové 1.Liga 3/1, 2.Liga 95/24, Puchar ČMFS 8/5
2009-2010 FK Jablonec 1.Liga 12/1

Na zdjęciu Pavel Černý z synem, przed swymostatnim meczem ligowym
Źródło:
http://ahaonline.cz/cz/sport/49603/comment?module=phorum&action=all

Jak zatem sobie poradzi i z mitem o ojcu i z twardymi łokciami obrońców Pavel Černý mladší? Do ligi tak naprawdę trafił dopiero teraz (nie liczą epizodu na wypożyczeniu w FK Jablonec oraz wspomnianego debiutu), w wieku... 25 lat, jak ojciec! Imię ma po ojcu. Jak ojciec też gra z numerem „9”. Jak ojciec strzela piękne, niezwykle efektowne bramki. Jak na ojca, tak i na niego wołają „Rum” (choć ojciec poprawia: „Ale mały rum”). Senior tak opisuje możliwości syna: „Będzie mu ciężko, by mnie dogonić. Musiałby pograć kilka lat w lidze. Najważniejsze, aby cała drużyna zaskoczyła. W chłopaku naturalnie coś tam drzemie, z tym że pierwsza liga to już coś zupełnie innego. Przebić się będzie znacznie trudniej”. I pierwsze dwie kolejki zdają się to potwierdzać. Podobne leniwe ruchy, niezła technika, wydaje się jednak, że gorsza skuteczność i mniejsza dynamika oraz umiejętności antycypacji wydarzeń, ale może to tylko takie nijakie początki. Ja mu życzę jak najlepiej.


PS To nie koniec opowieści o rodzinie Černých. W drużynie rezerw w formacji defensywnej grajeszcze młodszy brat Pavla, Jiří Černý.
PS1 Pavel Černý senior wspomina z duma, że gdy przyjeżdżał do Hradca Králové z zespołemSparty nikt go nie wyzywał, nikt nie zagwizdał. Niby rzecz całkiem zwyczajna, a jednak milezaskakuje. Sam jednak od razu dodaje: „To były inne czasy, myślę nawet, że mi kibicowali”.

wtorek, 27 lipca 2010, marll80

Polecane wpisy